Stanikowa Metamorfoza #21

Mamy dzisiaj dla Was kolejną historię o tym, jak w kilka chwil w naturalny sposób powiększyć swój biust. Tym razem bez jakichkolwiek wspomagaczy w postaci wkładek push-up. :) Jesteśmy niezmiernie wdzięczne przemiłej klientce, która pozwoliła nam sfotografować swoją Stanikową Metamorfozę i opublikować ją na tej stronie! Zapraszamy do lektury.

***

Zacznijmy od tego, że lekko zaprzeczymy wstępowi. W zasadzie nie jest to w przypadku dzisiejszej historii kwestia powiększenia rozmiaru, co nie zmniejszania go złym stanikiem, nie ukrywania biustu… na plecach. Spójrzcie gdzie kończy się fiszbina – w zasadzie w połowie piersi. Przy okazji zwróćcie uwagę na obwód, jest wąski, zrolowany i kieruje się w górę na plecach. Materiał jest zbyt wiotki i luźny, aby móc przyciągnąć miseczki do ciała i właściwie podtrzymać biust.

IMG_20170629_173946

Zdjęcie poniżej pięknie obrazuje także, jak zmienia się profil piersi.

IMG_20170629_173851

Po dociągnięciu miseczek do klatki piersiowej i prawidłowym ułożeniu biustu różnica jest fenomenalna. Biust stał się bardziej wypukły, a jak już wspomniałyśmy, jest to stanik nieposiadający dodatkowych wkładek. Nie bez znaczenia pozostaje oczywiście jakość konstrukcji i wyprofilowanie miseczek.

IMG_20170629_173952-horz

Również patrząc od frontu nie można się oprzeć wrażeniu, że biust zyskał pewnej trójwymiarowości. Uniósł się do góry i uwydatnił.

IMG_20170629_173941-horz

Jesteście zachwycone? ;) My TAK!!!

Pozdrawiamy

Vanillki

Dodaj komentarz